Przemysł ten nie należał do lekkich – w swojej pierwszej pracy młody Hudson zarabiał ćwierć dolara za cały dzień przyszywania guzików do ubrań roboczych. Tysiące guzików później Hudson założył swoją własną fabrykę i tu prawdziwa praca dopiero się zaczęła. Choć był właścicielem zakładu, osobiście zanosił materiał do warsztatu na trzecim piętrze i przy użyciu lin opuszczał gotowe wyroby w dół.

Ciężka praca się opłaciła, gdyż wysoka jakość produktów zaskarbiła mu rzesze klientów. Jedna z grup klientów - pracowników koleji była pod takim wrażeniem jakości swoich ubrań roboczych, że odwdzięczyła się panu Hudsonowi prezentem w formie dzwonu z lokomotywy parowej. Zajął on honorowe miejsce w fabryce, a po niedługim czasie zaczął wyglądać jak twarze robotników pod koniec dnia pracy – pokrył się niebieskim dżinsowym pyłem. Więc kiedy firma zbudowała swoją pierwszą, nadal działającą, fabrykę na rogu South Elm Street, zmieniła jej nazwę na Blue Bell Overall Company. W 1936 roku Blue Bell Overall, osiągająca roczne obroty powyżej 5 mln. USD rocznie, połączyła się z konkurencyjną firmą Globe Superior Corporation.

Ciekawostką jest, iż denim, materiał, z którego produkowano ubrania, był w tym czasie bardzo podatny na kurczenie i dlatego producenci odzieży szyli ubrania znacznie większe niż wymagał tego określony rozmiar, przez co marnowano ogromne ilości materiału. Blue Bell - Globe opracował i wdrożył proces sanforyzacji, dzięki któremu materiał kurczył się przed wykonaniem wykroju. Używano do tego celu specjalne maszyny. Produkcja nowego materiału była przełomem w przemyśle odzieżowym.

W czasie II wojny światowej firma Blue Bell-Globe wyprodukowała ponad 24 miliony ubrań dla Służb Zbrojnych Stanów Zjednoczonych (dwie części garderoby dla każdego żołnierza). Po wojnie firma powróciła do produkcji na potrzeby cywilne. W 1947 roku Blue Bell wprowadził na rynek amerykański nową markę: WRANGLER. Nazwa wybrana drogą konkursu wśród pracowników Blue Bell oznacza kowboja i rodeo. Firma zatrudniła znanego projektanta ubrań dla jeźdźców rodeo, zwanego „Rodeo Ben”, aby sprawował pieczę nad projektowaniem dżinsów Zachodu. We współpracy z kowbojami Rodeo Ben udoskonalał każdy szczegół kroju spodni przeznaczonych do jazdy konnej. Naszywka firmowa z napisem Wrangler była np. wykonana ze sprasowanego sztruksu a nie ze skóry, by nie przylegała do skórzanego siodła, zmienione zostały proporcje i wydłużony stan spodni, aby uzyskać więcej miejsca na zginanie się i skręcanie. Dodano siedem szlufek zamiast pięciu, aby pomieścić cięższy pas z ozdobną klamrą. Dzięki tym wysiłkom marka Wrangler stała się najpopularniejsza wśród jeźdźców rodeo.

W 1950 roku Wrangler jako jedna z pierwszych firm wprowadził na rynek kolekcję spodni dla kobiet. Jako pierwszy umieścił też zamek w damskich dżinsach na środku, nie jak do tej pory z boku. Krój damskich spodni był w tamtym czasie inny niż obecnie. Talia była węższa, a biodra obszerniejsze.

Pod koniec lat 50. i na początku lat 60. XX wieku dżinsy przestały być tylko strojem typowym dla kowbojów. Stały się symbolem alternatywnej kultury młodzieżowej. Zainspirowane gwiazdami filmu takimi jak Marlon Brando i James Dean nastolatki zaczęły nosić dżinsy. Spodnie te stały się symbolem buntu, a fakt, że niektóre sklepy, restauracje i hotele zakazały wstępu w dżinsach, dodał im tylko uroku. Rozszerzyliśmy tę falę na Europę, otwierając fabrykę w Belgii. W ZSRR dżinsy były trudne do zdobycia, więc przemycane były do miast portowych i dużych metropolii, w celu sprzedaży na czarnym rynku. Stały się synonimem wolności. Tymczasem światowe gwiazdy, takie jak Mick Jagger, Bob Marley, Debbie Harry, Jackie Stewart, John Lennon i Steve McQueen, wszystkie nosiły dżinsy Wrangler, wzmacniając legendarny status marki. Przez cały ten czas nigdy nie zapomnieliśmy o naszych korzeniach, i gdy marka Wrangler zyskiwała reputację kultowej wśród młodzieży na całym świecie, amerykańscy kowboje nadal doceniali jej wyroby.

W dzisiejszych czasach dżins jest tkaniną uniwersalną i sprawdza się zarówno w domu i w pracy. Jego status jako ikony wolności i niezależności nabrał nowej wagi. Częściowo jest to spowodowane tym, że świat stopniowo zdecydował się poluzować krawat albo też zupełnie się go pozbyć. Z radością zaakceptowaliśmy to, że dobrze ubrany człowiek, będzie nim nawet w mniej zobowiązującym stroju. Lecz sam dżins również przeszedł transformację, aby wpasować się w realia życia. Każda innowacja inspirowana jest tą samą ideą – odzież powinna być projektowana tak, aby odpowiadała na potrzeby jej użytkowników. Udoskonalając coś, co miliony osób noszą na co dzień, wpływa się pozytywnie na życie milionów ludzi. Ta idea nieustannie nam przyświeca. Naszą inspiracją i przewodnikiem jest prawdziwe życie – niezmiennie od zarania naszej historii. Naszą oryginalność zawsze kierowaliśmy w stronę odpowiadania na prawdziwe potrzeby naszych klientów, a funkcjonalność od zawsze jest częścią historii tej marki.

Mówi się, że jesteś tym, co ma dla ciebie wartość, a nasze wartości nie zmieniły się od czasów odzieży kowbojskiej, jednak technologia stosowana przez nas do realizowania naszych pomysłów jest ultranowoczesna. W roku 2015 zdecydowaliśmy się połączyć nasze legendarne dziedzictwo z przyszłością, wprowadzając na rynek linię Born Ready. Born Ready zaczyna się od naszych klientów. Nie jesteśmy tylko częścią ich garderoby. Jesteśmy ich wyposażeniem na stawianie czoła codziennym wyzwaniom. Jesteśmy innowacyjną odzieżą codzienną, która jest równie dynamiczna co nasi klienci. Pięćdziesiąt lat temu codzienność oznaczała jazdę konno przez prerię i zahaczenie czasem dżinsami o kaktus. Dzisiaj codzienność to na przykład jazda motocyklem przez miasto z telefonem w kieszeni. Codzienność zmienia się, a my zmieniamy się wraz z nią. Nieustannie dostosowujemy się, aby móc tworzyć odzież odpowiadającą na codzienne wyzwania. W każdej sytuacji służymy użytkownikom naszych produktów i dajemy im narzędzia, aby mogli walczyć o swoje marzenia.